poniedziałek, 30 września 2013

PORTAL PRZENIESIONY

 
WITAM SERDECZNIE WSZYSTKICH CIEKAWYCH POGODY ITP. PORTAL ,,GŁOSY ZIEMI''  KTÓRY ODWIEDZIŁO BLISKO  50 000  OSÓB, ZOSTAŁ PRZENIESIONY NA INNY ADRES INTERNETOWY. STRONA DOPIERO POWSTAJE DLATEGO PROSZĘ O CIERPLIWOŚĆ.    

  
    WSZYSTKIE NOWOŚĆ I WYDARZENIA Z TEMATU METEOROLOGII BĘDĄ DOSTĘPNE PO TYM ADRESEM - 

          http://meteopogoda.blogspot.com/ . 

wtorek, 17 września 2013

Leje i jest chłodno. Po południu będzie jeszcze gorzej.... Poprawa pogody wieczorem


Zimne powietrze, które dotarło nad północne Włochy dało impuls do utworzenia się aktywnego, bo wilgotnego układu niskiego ciśnienia, który przynosi obfite opady na Śląsku i w Małopolsce. Niż wędruje w kierunku północno-wschodnim wzdłuż pofalowanego frontu, dlatego we wschodniej połowie Polski będzie dzisiaj prawdziwie jesiennie.


Pogodą w Europie rządzą dwa rozległe układy baryczne. Pierwszy z nich – ogromny wyż znad północnej Rosji zapewnia słoneczną, stabilną i bardzo ciepłą pogodę w północnej i wschodniej Skandynawii, w Rosji oraz w Arktyce. Tymczasem głęboki niż, który dotarł nad Morze Północne, przynosi ulewy, wichury i niskie temperatury w zachodniej i środkowej części kontynentu. We wtorek pozostaniemy pod wpływem chłodnych, polarnomorskich mas powietrza z północy i zachodu, jedynie nad dzielnice wschodnie napłynie trochę cieplejsze z południa.

W dniu dzisiejszym zdecydowanie najlepszą pogodą będą się cieszyć mieszkańcy województw: zachodniopomorskiego, lubuskiego, dolnośląskiego i wielkopolskiego. Deszcz w tych regionach padał będzie w pierwszej części dnia, a od zachodu opady będą zanikać i pojawią się nawet przejaśnienia. Po południu coraz słabsze opady czekają mieszkańców Śląska, Gór Świętokrzyskich, Małopolski i Kujaw, ale do południa to właśnie w tych regionach padać będzie najmocniej. Poza tym deszcz ma być słabszy.

Po południu mocno rozpada się w rejonie Zatoki Gdańskiej i na Warmii, tymczasem na północy Lubelszczyzny, wschodzie Mazowsza oraz na Podlasiu, gdzie nastąpi wzrost energii chwiejności do około 600 J/kg, uwzględniając ścinanie w warstwie 0-6 km dochodzące do 20 m/s, spodziewamy się głębokiego rozwoju konwekcji. Chmury burzowe będą nieść intensywne opady deszczu do 30 mm, grad o średnicy 2-3 cm oraz silniejszy wiatr o prędkości 80 km/h. 

Z kolei na Lubelszczyźnie oraz na Podkarpaciu opady będą nieco słabsze, ale mimo to powinno spaść do około 10-15 mm wody.
Dzisiejszy dzień będzie prawdopodobnie pierwszym tak zimnym od maja. W pasie od Zatoki Gdańskiej, przez Kujawy, Ziemię Łódzką po Górny Śląsk i Małopolskę mamy mieć 9-10 stopni, a w Beskidach tylko około 8 stopni. Na zachodzie trochę cieplej – do 15 stopni C, a w dzielnicach wschodnich 18-20 stopni, na Roztoczu nawet 21 stopni C. Wiatr umiarkowany, na wschodzie południowo-wschodni i południowy, skręcający na północno-zachodni, na pozostałym obszarze północno-zachodni.

W nocy strefa chmur z opadami będzie przesuwać się na wschód. Najmocniej popada na północnym wschodzie i południowym wschodzie, gdzie spadnie kolejne 10-20 mm deszczu. Tymczasem na zachodzie oraz w centrum spodziewamy się licznych rozpogodzeń, przez co zrobi się zimno. Nad ranem od 0-2 st. C w rejonach podgórskich, 3-5 st. C na Śląsku oraz na Pojezierzu Pomorskim, 8-9 stopni C na wschodzie do 10 stopni C na Suwalszczyźnie. W wielu regionach przy gruncie wystąpią przymrozki. Wiatr słaby i umiarkowany, północno-zachodni i zachodni.

poniedziałek, 16 września 2013

Będzie bardzo mocno padać. Przejdą burze. Sprawdźmy co przygotowała dla nas pogoda.

Niestety, przed nami wiele chłodnych i deszczowych dni, ale zdecydowanie największe ulewy pojawią się dzisiaj w nocy i jutro, kiedy przez Polskę z południa na północ przemieszczał się będzie płytki, ale wyjątkowo wilgotny układ niskiego ciśnienia. Sprawdź, gdzie spadnie najwięcej deszczu.


Przyczyną ulewnych opadów deszczu na obszarze naszego kraju będzie zafalowanie na przemieszczającym się z zachodu na wschód froncie atmosferycznym, w obrębie którego wędrować ma – znad Małopolski w stronę Podlasia układ niżowy, w centrum którego ciśnienie obniży się do około 993 hPa. Wyjątkowo obfite opady już dzisiaj po południu pojawią się nad Alpami, wieczorem wkraczając coraz śmielej nad Austrię, Czechy i Słowację, a w nocy także nad nasz kraj. Wszystko wskazuje na to, że u naszych południowych sąsiadów opady będą najsilniejsze, gdzie punktowo może spaść nawet 70-80 mm deszczu w ciągu 12 godzin, co może przyczynić się do gwałtownego wzrostu stanów wód na rzekach.

W naszym kraju najwięcej deszczu spadnie na południu województw: dolnośląskiego, opolskiego i częściowo śląskiego (południowo-zachodnia część), gdzie łączna suma opadów sięgnie lokalnie 50 mm. Na nizinach deszcze będą równie intensywne, a na wschodzie mają im towarzyszyć dodatkowo burze. Deszcze rozpoczną się już dzisiejszej nocy; wieczorem opady o umiarkowanym natężeniu pojawią się na Ziemi Lubuskiej, Pomorzu Zachodnim, Dolnym i Górnym Śląsku, Ziemi Łódzkiej, Kujawach oraz Warmii. Na wschodzie pojawiać się będą zanikające burze. Po północy główna strefa ciągłego obfitego deszczu wkroczy nad Opolszczyznę, Dolny Śląsk, Wielkopolskę, Kujawy, rejon Pojezierza Pomorskiego i Zatoki Gdańskiej, gdzie spadnie od 10 do 25 mm wody, a w rejonach podgórskich Sudetów 30-35 mm.
Nad ranem porządnie rozpada się także na Górnym Śląsku, zachodzie Małopolski i Mazowsza, na Ziemi Łódzkiej oraz na Warmii. Taki stan potrwa do wtorkowego przedpołudnia, gdzie spadnie około 20-40 mm, a w rejonach podgórskich i górskich Sudetów również 50 mm. Od zachodu opady mają stopniowo słabnąć.

Jeszcze ciekawiej będzie jutro w ciągu dnia na obszarze Małopolski, Podkarpacia, Lubelszczyzny, Gór Świętokrzyskich, częściowo Mazowsza oraz na Podlasiu. Nad tę część Polski napłynie cieplejsze powietrze z południa kontynentu, a to oznacza, że temperatura będzie znacznie wyższa nniż w pozostałych regionach naszego kraju. Podczas gdy na Śląsku mamy mieć ledwie 8 stopni, na Zamojszczyźnie i wschodzie Mazowsza słupki rtęci dojdą do 20 stopni C. Na tym obszarze spodziewamy się wzrostu energii chwiejności atmosfery od około 300-400 J/kg na południowym wschodzie do nawet 600 J/kg od Terespola po Suwałki. O ile na Podkarpaciu burz będzie najmniej, na wschodzie Mazowsza, północy Lubelszczyzny wysoki współczynnik CAPE, a także ścinanie w warstwie 0-6 km dochodzące do 20 m/s będzie sprzyjało silniejszemu rozwojowi burz. Towarzyszyć będą im obfite opady deszczu do 30 mm, silniejszy wiatr osiągający w porywach 70 km/h oraz grad do 2-3 cm średnicy. Po południu znad Słowacji nad Polskę południowo-wschodnią nadciągnie kolejna deszczowa strefa, dzięki której do środowego poranka spadnie kolejne 15-20 mm wody, zwłaszcza w Karpatach.

środa, 11 września 2013

Dziś deszczowo w Polsce centralnej. Front powoli przesuwa się na wschód. W nocy solidniej popada na wschodzie.


Nad wschodnim Atlantykiem, zachodnią częścią Rosji oraz nad Bałkanami dominują pogodne, suche i na ogół ciepłe układy wysokiego ciśnienia. Dzięki temu drugiemu w Skandynawii niebo jest zupełnie bezchmurne i nawet na dalekiej północy Skandynawii w ciągu dnia mamy ponad 20 stopni C. Tymczasem na zachodzie Europy utworzył się płytki niż, doskonale widoczny na mapach górnych, za sprawą którego zimne polarnomorskie masy powietrza docierają nad Morze Śródziemne. Duża różnica między napływającym chłodnym powietrzem a ciepłym akwenem wodnym sprzyja formowaniu się płytkich niżów z frontami atmosferycznymi.

Od samego rana pochmurna, deszczowa pogoda nękać będzie mieszkańców województw: pomorskiego, kujawsko-pomorskiego, wschodniej części wielkopolskiego i dolnośląskiego, w opolskim, śląskim, łódzkim oraz na zachodzie Warmii, Mazowsza, Gór Świętokrzyskich i w Małopolsce. Front z ciągłymi opadami w ciągu dnia wędrował będzie stopniowo na wschód, poprawiając pogodę na zachodzie. Po południu deszcz obejmie już Warmię, Mazowsze, woj. lubuskie i podkarpackie, a najdłużej padał będzie w rejonie Zatoki Gdańskiej, gdzie spadnie do 20-25 mm wody. Pod koniec dnia opady będą zanikać w centrum, a słabe burze mogą pojawić się na północnym wschodzie.

W strefie opadów będzie dzisiaj bardzo zimno. Od Pomorza Gdańskiego po Małopolskę spodziewamy się maksymalnie 11-13 stopni, nieco cieplej za sprawą rozpogodzeń – na zachodzie 17-18 stopni C, a zdecydowanie najwyższa temperatura panować będzie od Przemyśla po Suwałki – 21-24 stopnie C. Wiatr słaby i umiarkowany, na wschodzie i zachodzie południowy i południowo-wschodni, na południu oraz w centrum północno-zachodni.

Wieczorem front z opadami zatrzyma się w województwach wschodnich, tracąc jednocześnie na aktywności. Dlatego też od Podkarpacia po Warmię popada słabo, tylko 5-7 mm. Od zachodu w stronę centrum wędrować będzie strefa rozpogodzeń, ale obecność polarnomorskiej wilgotnej masy powietrza przy bezchmurnym niebie i słabym wietrze sprzyjać będzie pojawianiu się bardzo gęstych mgieł, ograniczających widzialność poniżej 100 m, które mogą towarzyszyć nam nawet do jutrzejszego przedpołudnia. Uważajmy na drogach. Temperatura minimalna od 3-4 stopni w pasie od Kujaw po zachodnią Małopolskę (lokalnie możliwe przygruntowe przymrozki do -1 st. C), 6-8 stopni na zachodzie do 12 stopni C na wschodzie. Wiatr słaby.

wtorek, 10 września 2013

Czeka nas ciężka zima z częstymi wichurami, innym mieszkańcom globu też się dostanie....


Wyjątkowo potężna zima w Stanach Zjednoczonych, rekordowo wysokie temperatury w Arktyce, upalne lato w Australii i Ameryce Południowej – nadchodzące półrocze będzie charakteryzowało się niezwykle ekstremalnymi warunkami meteorologicznymi na naszej planecie. Czy w Polsce też trzeba się liczyć z wystąpieniem niecharakterystycznych dla naszego klimatu zjawisk pogodowych jesienią i zimą? 

Za wszystkie anomalie na półkuli północnej, które pojawią się późną jesienią, zimą oraz wiosną na półkuli północnej będą odpowiadać niezwykle wysokie temperatury, jakie zapanują w Arktyce. Okresami wyjątkowo ciepło będzie już w drugiej połowie września, ale zdecydowanego nasilenia tego zjawiska oczekujemy dopiero między listopadem 2013 r. a marcem 2014 r. Tej zimy mogą paść nowe rekordy ciepła na dalekiej północy, na Atlantyku niejednokrotnie pojawi się blokada cyrkulacji strefowej, co będzie wiązało się z wystąpieniem bardzo silnych opadów śniegu i wyjątkowo niskich temperatur m.in. w Wielkiej Brytanii, w krajach Europy Zachodniej, na Półwyspie Iberyjskim, a nawet w północnej Afryce.

Październik będzie ostatnim miesiącem, kiedy większość Stanów Zjednoczonych doświadczy znacznie wyższych temperatur niż zwykle. Druga połowa jesieni już nie będzie taka urocza, a największego nasilenia się ekstremalnych warunków pogodowych spodziewamy się zimą. Między grudniem a lutym oprócz Kanady, gdzie temperatury utrzymywać się będą powyżej normy wieloletniej, większa część Ameryki Północnej zmagać się będzie z rekordowo zimnymi warunkami. Wschodnie i środkowe wybrzeże narażone jest na występowanie katastrofalnych wręcz opadów śniegu i burz lodowych, mogących doprowadzać do katastrofalnych zniszczeń. Będzie tak zimno, że niektóre rzeki w północnej części kraju zupełnie zamarzną, co po raz ostatni zdarzyło się podczas pamiętnej zimy stulecia 1962/63. Dopiero druga połowa zimy powinna być cieplejsza.

Podczas gdy mieszkańcy północnej półkuli zmagać się będą z niezwykle silnymi atakami zimy, na południu będzie dokładnie odwrotnie. W Australii, Afryce i Ameryce Południowej lato będzie rekordowo gorące i suche, a sezon na cyklony tropikalne – wyjątkowo aktywny. W Krainie Kangurów nie będzie tak ciepło, jak miało to miejsce przed rokiem, ale temperatury będą wciąż oscylować na poziomie powyżej normy wieloletniej. Teraz wyjątkowo ciepło będzie w Argentynie, Chile i Brazylii, przez co lato 2013/2014 może zostać uznane za jedne z najcieplejszych, jak nie najcieplejsze w historii.

Europa
Końcówka jesieni, a także zima zapowiadają się na obszarze Starego Kontynentu wyjątkowo dynamicznie. Około listopada-grudnia nad północnym Atlantykiem powstanie wyż, który zapewni spływ bardzo zimnego powietrza do zachodniej Europy. Wielkiej Brytanii, Francji, Hiszpanii, a nawet Włochom grożą częste obfite opady śniegu. Zimne powietrze docierać będzie do Morza Śródziemnego, gdzie dojdzie do powstawania mokrych niżów atakujących zwłaszcza środkową część Europy. Listopad w Polsce może być bardzo mokry, ale około 20 września nie unikniemy wyjątkowo obfitych opadów, które mogą doprowadzać do podtopień. Zima zapowiada się niezwykle wietrzna, możliwe są nawet huragany takie, jakie nawiedziły nasz kraj w 2007 i 2008. W styczniu albo w lutym zdarzy się kilkudniowa fala dużych mrozów z temperaturami nawet do -30 stopni C, która może objąć 80 proc. Europy.

piątek, 6 września 2013

ZOBACZ WARTO !!!! :) Nowa era telewizorów. Ultra HD


Technologia  HD ma już jakiś czas, dlatego nie dziwi nikogo, że producenci telewizorów pracują nad nowymi technologiami, znacznie poprawiającymi, jakość obrazu. Tym razem jednak firma LG posunęła się chyba za daleko w zachwalaniu ultra realności swojej technologii, udało im się przekonać kilku ludzi, że to, co pokazuje ich telewizor to widok kataklizmu.


Pomysł speców od marketingu był następujący. Wykorzystano ogromny 84 calowy telewizor Ultra HD i wkomponowano go w ścianę tak, aby wyglądał jak okno. Następnie przeprowadzono fikcyjną rekrutację, na którą zaproszono niczego się niespodziewających kandydatów. Rezultaty takiego pokazu przerosły wszelkie oczekiwania.

Widok panoramy miasta, zgodny z tym, który spodziewał się zobaczyć kandydat nagle rozświetla coś, co wygląda na ogromną asteroidę. Po chwili obiekt uderza w miasto a wkręcani udzie słyszą huk i widzą zbliżającą się falę uderzeniową. Potem gaśnie światło, co dodatkowo uprawdopodabnia to, że wszyscy zaraz zginą.

Wszyscy uczestnicy tego okrutnego eksperymentu byli bardzo przestraszeni i zszokowani. Na szczęście nikomu nic się nie stało, bo przecież nie można było wykluczyć nawet kłopotów kardiologicznych oszukanych nieszczęśników, na skutek ogromnego stresu jaki czuli wierząc, że zaraz zginą. Trudno powiedzieć czy taki niemoralny test realności nowego telewizora jest czymś akceptowalnym, wśród normalnych ludzi na pewno nie.

środa, 4 września 2013

Groźna sytuacja na słońcu- możliwe ogromne rozbłyski


Sytuacja na Słońcu jest w tym momencie stabilna jednak może się to zmienić lada dzień. Aktualnie na tarczy słonecznej znajdują się trzy grupy plam z czego rejony 1834 i 1836 wciąż przybierają na sile.



Wspomniane powyżej aktywne regiony mają już strukturę magnetyczną beta-gamma więc są zdolne do większych rozbłysków. Aktualne prawdopodobieństwo na rozbłysk przynajmniej klasy C to 18% klay M 11% a klasy X 4%.


File 31656
File 31657
File 31658
File 31665
File 31666
File 31667
Bardzo szybko i gwałtownie rosną plamy po wschodniej stronie naszej gwiazdy w tym momencie są już bardzo aktywne i ciągle przybierają na sile.Być może zaczną nam zagrażać już za kilka dni.
File 31659
File 31660
Obecne maksimum 24 cyklu słonecznego przebiega jak narazie bardzo spokojnie. Niezwykle mało jest rozbłysków choćby klasy M, a co dopiero X, sytuacja ta może się jednak diametralnie zmienić gdy proces przebiegunowania Słońca dobiegnie końca. Poniżej na wykresach aktualna sytuacja z trzech ostatnich dni oraz przypomnienie pamiętnego listopada 2003 r. podczas ostatniego maksimum cyklu słonecznego.
File 31663
File 31664

piątek, 9 sierpnia 2013

AKTUALIZACJA SYTUACJI BURZOWEJ NA DZIEŃ 09.08.2013


Czeka nas kolejny dzień, który może przynieść groźne zjawiska burzowe. Największe ich ryzyko wystąpi od woj. śląskiego i małopolskiego po woj. mazowieckie, aż po woj. podlaskie. Ważność prognozy: od 09.08.2013, godz. 08:00  do 10.08.2013, godz. 08:00 




STOPIEŃ 2. ZAGROŻENIA zostaje wydany dla Polski południowej i centralnej oraz woj. podlaskiego głównie z powodu ryzyka wystąpienia opadów dużego i bardzo dużego gradu, nawalnych opadów deszczu, silnych porywów wiatru oraz z powodu niewielkiego ryzyka wystąpienia trąby powietrznej (woj. śląskie, południe woj. łódzkiego i zachód woj. świętokrzyskiego).
*** Istnieje duże ryzyko wystąpienia poważnego w skutkach incydentu burzowego na znacznym obszarze Polski ***

STOPIEŃ 1. ZAGROŻENIA zostaje wydany dla obszarów sąsiadujących z obszarem 2. stopnia zagrożenia oraz dla Polski wschodniej i południowo-wschodniej głównie z powodu ryzyka wystąpienia opadów dużego gradu, silnych porywów wiatru i nawalnych opadów deszczu.

Środkowo-wschodnia część Europy znalazła się we wschodniej części fali górnej ciągnącej się od rejonu Sycylii przez Niemcy po Morze Północne. Południowa część tej fali przekształci się później niż odcięty przesuwający się przez południe Półwyspu Apenińskiego na wschód. W piątek przez Polskę z południa na północny wschód będzie przebiegać lekko falujący front atmosferyczny związany z niżem znad Finlandii. Prognozowane jest jedno większe zafalowanie, które późnym popołudniem wejdzie do południa kraju. Wspomniany front będzie oddzielać dwie masy powietrza – powoli ustępującą masę powietrza zwrotnikowego, które będzie znajdować się jeszcze nad Polską południowo-wschodnią, oraz masę powietrza polarnego morskiego napływającą do Polski z zachodu. W strefie frontu atmosferycznego i tuż przed nim będzie znajdować się strefa dużej chwiejności i znacznej niestabilności atmosfery. W południowo-wschodniej połowie kraju prognozowana jest bardzo duża wartość pionowego gradientu w środkowej troposferze, osiągająca wartość 7-8 st.C/km. Dodatkowo w strefie chwiejności pojawią się znaczne procesy wspomagania rozwoju zjawisk konwekcyjnych. Prognozowane są strefy wielkoskalowych ruchów wznoszących oraz strefa silnej zbieżności wiatrów w warstwie granicznej. W warstwie izobarycznej 500 hPa zaznaczy się większy przepływ powietrza osiągający wartość do 20 m/s. To doprowadzi do wytworzenia się dobrych warunków do formowania się zorganizowanych struktur burzowych, zwłaszcza w zachodniej części strefy chwiejności. Trzeba jednak zaznaczyć, że rozwój burz początkowo może być utrudniony – największa aktywność zjawisk wystąpi prawdopodobnie wieczorem.


… Polska południowa, centralna, wschodnia i południowo-wschodnia …
Energia potencjalna dostępna drogą konwekcji będzie w tej części Polski wysoka i ma sięgać nawet 3000 J/kg, zwłaszcza na południu Polski. W woj. Polski południowo-wschodniej spodziewana jest silna zbieżność wiatru w warstwie granicznej, w związku z czym w godzinach popołudniowych należy oczekiwać tam rozwoju dość silnych, choć raczej niezorganizowanych burz. Burze te mogą przynosić opady większego gradu, silne opady deszczu i bardzo porywisty, punktowo niszczący wiatr. Bardzo niepokojąca jest prognoza wskaźnika KI dla woj. śląskiego i małopolskiego (wartości przekraczające 40). W środowisku bardzo dużej chwiejności atmosfery oraz wspomagania rozwoju zjawisk konwekcyjnych również tu prognozowane są burze. Dodatkowo w pasie od Opolszczyzny i Górnego Śląska, po centrum Polski wraz ze strefą chwiejności troposfery będzie się nakładać strefa większych wartości pionowego ścinania wiatru w warstwie 0-6 km AGL dochodzących do 15-20 m/s. Doprowadzi to do zwiększonego ryzyka powstawania zorganizowanych komórek burzowych. Możliwe są superkomórki, zarówno klasyczne, jak i wysokoopadowe, w których poważnym ryzykiem będzie duży i bardzo duży grad (kilka przypadków gradobić z gradzinami o średnicy powyżej 5 cm), bardzo duże opady deszczu powodujące podtopienia, silne porywy wiatru, a w woj. śląskim, na południu łódzkiego i na zachodzie świętokrzyskiego może dojść do rozwinięcia się trąby powietrznej (będzie ku temu sprzyjać większa wilgotność względna w warstwie granicznej troposfery). Burze, które rozwiną się na Górnym Śląsku, w woj małopolskim, łódzkim i świętokrzyskim mogą utworzyć układ training storms przemieszczający się w stronę województw mazowieckiego i podlaskiego. Szanse na taki układ zjawisk burzowych wzrośnie znacząco wieczorem. Również wieczorem od południa do woj. śląskiego oraz małopolskiego wejdzie duży mezoskalowy układ konwekcyjny (nie wyklucza się, że układ ten utworzy się nad tymi województwami). MCS będzie związany z zafalowaniem na froncie; przyniesie zagrożenie ze strony silnych opadów deszczu (PWater ok. 40 mm) oraz silnych porywów wiatru. Jeśli w jego przedniej części będą tworzyć się nowe komórki, część z nich może zamieniać się w superkomórki z dużym gradem i z bardzo dużymi opadami deszczu (wartość SRH 0-3 km AGL ma osiągać pod wieczór i w nocy 400 m2/s2). Z upływem czasu kierunek przemieszczania się burz będzie ulegać zmianie. Burze w godzinach późnowieczornych i nocnych zaczną przemieszczać się z południa na północ, zwłaszcza w pasie od woj. małopolskiego przez świętokrzyskie po mazowieckie. Nadal będzie występować skłonność do układania się burz w układy training storms. Burze superkomórkowe mogą trwać również w nocy i będą mieć charakter wysokoopadowy. Zjawiska burzowe o znacznym nasileniu dotrą z południa do centrum i wschodu kraju i mogą się tu utrzymać nawet do rana. Największym zagrożeniem mogą być bardzo duże sumy opadowe powodujące zalania oraz opady dużego gradu występujące w superkomórkach. Z tego powodu stopień 2. zagrożenia dla bardzo dużej części Polski południowej i centralnej, oraz stopień 1. zagrożenia dla obszarów sąsiadujących z 2. stopniem zagrożenia jest wskazany.

czwartek, 8 sierpnia 2013

W dniu dzisiejszym i jutro spodziewamy się potężnych burz. Uwaga. będą powodować liczne spustoszenia.


Czwartek zapowiada się najgorętszym dniem tego tygodnia, jeśli nie całego lata. Na Opolszczyźnie, Górnym Śląsku oraz w Małopolsce słupki rtęci osiągną 37-39 stopni, a być może nawet 41 stopni. W tym samym czasie na wysokości 850 hPa (1,5 km) będzie na południu nawet ok. 24-25 stopni. Od 34 do 38 st. C będzie na Ziemi Łódzkiej, Mazowszu, Podkarpaciu, Lubelszczyźnie, Podlasiu, Warmii, w rejonie Zatoki Gdańskiej oraz na Kujawach. Ok. 30-32 st. C pokażą termometry w Wielkopolsce i na zachodzie Dolnego Śląska, 27-28 st. C na Ziemi Lubuskiej, a najzimniej ma być na wybrzeżu – tam ok. 22 stopni C. Wiatr umiarkowany, południowy, od zachodu skręcający na północno-zachodni.



Wieczorem pierwsze burze zaczną pojawiać się nad południowymi Niemcami, a następnie zachodnimi Czechami. To oznaka, że front zacznie falować. Po północy niski poziom kondensacji, w połączeniu z wysoką chwiejnością termodynamiczną, osiągającą w pasie od zachodniej Warmii i Zatoki Gdańskiej przez Kujawy po Dolny Śląsk będzie sprzyjał rozwojowi konwekcji. Istnieje spore prawdopodobieństwo, iż na południowym zachodzie powstanie układ MCS, który w dalszej części nocy przemieszczał się będzie szybko na północny-wschód, obejmując m.in. Wielkopolskę, Kujawy, Zatokę Gdańską, Warmię, a częściowo także Ziemię Lubuską i Łódzką. Podczas burz liczmy się z silnymi opadami deszczu, do 20 – 30 mm oraz silnym wiatrem, osiągającym w porywach 80 km/h. Temperatura minimalna od 16 stopni C na zachodzie do 20-21 stopni C na wschodzie oraz w centrum. Wiatr słaby i umiarkowany, północno-zachodni, tylko na południowym wschodzie nadal z kierunków południowych.


Jutro natomiast front atmosferyczny będzie oddzielał dwie różne masy powietrza. Różnica temperatury na przedziale 200 km może sięgnąć nawet 20 st. C. Podczas gdy na zachodzie będziemy mieli ok 20 - 23 st na wschodzie kraju słupki rtęci nadal pokazywać będą 35, a nawet 38 st. Przez cały dzień w województwach Łódzkim, Mazowieckim, Podlaskim, jest szansa na powstanie superkomórek burzowych generujących nawalne opady deszczu ( lokalnie w czasie jednej burzy może spaść do 50 litrów wody na metr kwadratowy). Chmury burzowe wypiętrzą się na wysokość 18- 24 km co zaowocuje opadami gradu o średnicy nawet 6 -7 cm. Porywy wiatru od 80 - 100 km/h będą powodować lokalne zniszczenia, dlatego apelujemy zwłaszcza do mieszkańców Lubelszczyzny, Mazowsza i Ziemi Łódzkiej o zwracanie szczególnej uwagi na zachodzące zjawiska i zabezpieczanie przedmiotów na balkonach przy domach itp. Prosimy nie zostawiać samochodów pod drzewami.  Jest spora szansa iż w wyżej wymienionych regionach powstanie trąba powietrzna. Prawdopodobieństwo wynosi jednak 30 -40 %. 

PROSIMY JEDNOCZEŚNIE O ŚLEDZENIE KOMUNIKATÓW RADIOWYCH I OSTRZEŻEŃ METEO. MAPY ZNAJDUJĄ SIĘ OBOK ARTYKUŁU. 

W poniedziałek chłodny front z burzami przeszedł nad Krajami Beneluksu. Licznym zjawiskom konwekcyjnym towarzyszyły opady gradu, silny, porywisty wiatr, trąby powietrzne oraz przerażające formacje chmurowe. Filmik shelf cloud prezentujemy pod artykułem (koniecznie zobacz)!
Chociaż groźnie wyglądające wały chmurowe są zjawiskiem bardzo częstym w miesiącach letnich, rzadko występują na wybrzeżu, głównie z powodu chłodnych wód oceanu.
Shelf cloud tworzy się w czole superkomórki burzowej. Podstawy takich chmur mogą zawisnąć zaledwie kilkaset metrów nad ziemią. Ich kolor potrafi przerazić nawet niejednego fana groźnych zjawisk meteorologicznych, tym bardziej kogoś, kto taką formację widzi po raz pierwszy. Szybko wędrujące wały chmurowe poprzedzające główną strefę burzy są często zapowiedzią bardzo silnego wiatru zstępującego, mogącego powodować znaczne zniszczenia. Powyżej film przedstawiający burze. 


czwartek, 1 sierpnia 2013

Nadchodzą upały.. Będzie ponad 38 st. W połowie przyszłego tygodnia temperatura może sięgnąć 40 st w cieniu !!!!!

Po kilku nieco chłodniejszych dniach, jakich doświadczamy w ostatnich godzinach lipca, już od pierwszych dni sierpnia będzie robiło się w Polsce coraz goręcej, aż w końcu nadejdą upały, których apogeum nastąpi w przyszłym tygodniu, być może temperatura zbliży się do rekordów wszech czasów, a na pewno będzie to najdłuższy okres z upałami w tym roku.



Po chłodnej pierwszej i drugiej dekadzie lipca, kiedy temperatury zwłaszcza nocami pozostawiała dużo do życzenia, po 25.07 nastąpiła zupełna przebudowa pola ciśnienia nad naszym kontynentem. Wyż znad Wielkiej Brytanii ustąpił, co spowodowało powstanie licznych układów niżowych na wschodzie Atlantyku, dzięki którym znad północnej Afryki nad obszar Europy Środkowej zaczęło napływać gorące powietrze pochodzenia zwrotnikowego. Pierwszą większą falę upałów mieliśmy w ostatni weekend oraz w poniedziałek, kiedy słupki rtęci w większości Polski przekroczyły 35 stopni C, dochodząc miejscami do 37 stopni C. Teraz nieco się ochłodziło, ale zgodnie z prognozami dominacja polarnomorskich mas powietrza już niebawem się zakończy.
Pierwsze upały dochodzące do 30-32 stopni pojawią się w najbliższy piątek (02.08) na Śląsku, Ziemi Lubuskiej i zachodzie Wielkopolski. Im dalej na północny-wschód, tym chłodniej, ale nie zimno – od 27 do 29 stopni od Pomorza Zachodniego, przez Kujawy, Ziemię Łódzką, Mazowsze po Małopolskę i Podkarpacie, a najzimniej na Podlasiu i Pomorzu, gdzie termometry pokażą 23-25 stopni C. W sobotę upał na zachodzie stanie się już dość nieznośny – tam spodziewamy się nawet 30-35 stopni. Na wschodzie oraz w centrum chłodniej – od 24 do 27 stopni C. Noce z temperaturami w okolicach 15 stopni C, będą więc dość chłodne. W niedzielę na wybrzeżu zrobi się nieco chłodniej – tam 22-24 stopnie C, a na pozostałym obszarze wciąż upalnie. Niestety, nad zachodnią część Polski dotrze front z burzami.

W przyszłym tygodniu ponad 37 stopni 
Wszystko wskazuje na to, że apogeum upałów przypadnie na połowę przyszłego tygodnia i potrwają co najmniej do 10. sierpnia, jeśli nie dłużej. Najgoręcej będzie między 6 a 10 sierpnia, kiedy upalne powietrze pochodzenia zwrotnikowego znad Afryki obejmie właściwie wszystkie regiony naszego kraju. Słupki rtęci pokazywać będą popołudniami co najmniej 35-38 stopni C, ale może się tak zdarzyć, że upał będzie jeszcze potężniejszy i zbliży się do rekordów wszech czasów – można zaryzykować, iż w połowie następnego tygodnia może być nawet 39-40 stopni ! Na wschodzie i południu upałom towarzyszyć będzie niemal bezchmurne niebo, które z pewnością pogorszą i tak już trudną sytuację pożarową w lasach. Burze prognozowane są mniej więcej od drugiej połowy tygodnia, a jeśli ciepło utrzyma się dłużej nastąpi to dopiero od następnego tygodnia.


Wszystko wskazuje na to, że z upałami na kilka dni pożegnamy się po 10.08 – wtedy na krótko ochłodzi się i w całym kraju pojawi się nieco więcej deszczu. Na szczęście o prawdziwie jesiennych klimatach mówić nie będziemy, chociaż chłód może być całkiem spory, nawet poniżej 20 stopni C nad morzem. Na szczęście do tego okresu pozostało jeszcze trochę czasu, więc miejmy nadzieję, że ochłodzenie ani deszcze nie przyjdą i przez cały sierpień utrzymają się wysokie temperatury i pogodne niebo. 
Żadne niszczące burze nie są zdrowym ludziom do życia potrzebne. Na pocieszenie tym, którzy nie lubią deszczu ani chłodów – jeszcze we wrześniu i październiku będziemy mogli liczyć na duże fale ciepła, zwłaszcza w październiku szykuje nam się piękne babie lato z temperaturami nawet powyżej 25 stopni C i to nie przez jeden, dwa dni jak ostatnio, a nawet przez 2 tygodnie!

poniedziałek, 17 czerwca 2013

Jutro nad Polską przejdą bardzo silne burze. 70 proc szans na powstanie trąby powietrznej.


Najbliższy wtorek będzie zarezerwowany dla bardzo gwałtownych zjawisk atmosferycznych, które przejdą przez wiele regionów naszego kraju. Pioruny, grzmoty, ulewy, wichury i gradobicia najbardziej dadzą się mieszkańcom Polski północnej, wschodniej i środkowej.


Burze, jakie przejdą przez województw północne już w najbliższy wtorek będą związane z pojawieniem się frontu polarnego, oddzielającego dwie zupełnie różne masy powietrza: gorącą zwrotnikową na południu od zimnej polarnomorskiej na północy. Wskutek dużego kontrastu termicznego powstaną gigantyczne chmury burzowe, wypiętrzone na wysokość 15 km, co wróży ekstremalnie silne zjawiska meteorologiczne w wielu regionach Polski.

Potencjalnie najniebezpieczniejsza sytuacja panować będzie w województwach: zachodniopomorskim, lubuskim, wielkopolskim, łódzkim, pomorskim, podkarpackim, warmińsko-mazurskim, podlaskim, mazowieckim, lubelskim i świętokrzyskim, częściowo śląskim i małopolskim. W tych regionach chwiejność atmosfery sięgnie 4000 J/kg, zwłaszcza na południu oraz w centrum kraju. Energia termodynamiczna pokryje się z bardzo groźnie wyglądającymi warunkami kinematycznymi, w strefie frontu DLS sięgnie 25-35 m/s, SRH 400-500 m2/s2, a LLS 10 m/s.
Nasz model podtrzymuje pojawienie się Mezoskalowego Układu Konwekcyjnego (MCS) w godzinach porannych na Pomorzu, północy Wielkopolski oraz na Kujawach i bardzo szybko przemieszczał będzie się wzdłuż frontu na południowy-wschód. Już około południa powinien objąć obszar Polski centralnej, a w drugiej części dnia również południe i wschód, zwłaszcza Małopolskę, Górny Śląsk, Podkarpacie, Góry Świętokrzyskie oraz Lubelszczyznę.

Burze będą mieć bardzo gwałtowny przebieg; spodziewane są ulewne opady deszczu, do 40 mm oraz silny, wręcz niszczący wiatr osiągający prędkość 100-130 km/h. Uwzględniając wysoki parametr pionowego uskoku wiatru nie można wykluczyć pojawienia się superkomórek burzowych, które w środowisku silnego przepływu powietrza w górnych warstwach mogą wygenerować nawalne opady deszczu do 50 mm, ale przede wszystkim grad o średnicy od 5 do nawet 7 cm. Niski poziom kondensacji będzie sprzyjał  powstawaniu trąb powietrznych, zwłaszcza w obrębie frontu. Szanse na wystąpienie takiego zjawiska szacujemy na 70 procent, więc są naprawdę duże.

Podtrzymujemy, że najbliższy tydzień bardzo niespokojny zapowiada się na zachodzie, gdzie do piątku włącznie spodziewamy się częstych i gwałtownych burz. Na pozostałym obszarze od środy sytuacja spokojniejsza, która najdłużej utrzyma się na zachodzie.

poniedziałek, 10 czerwca 2013

Bardzo niebezpieczny dzień. Na wschodzie i południu Polski przejdą liczne i gwałtowne burze. Prosimy o ostrożność.

W nocy przez środkowe i południowo-zachodnie dzielnice naszego kraju przeszły gwałtowne burze. Dzisiaj kontynuacja bardzo niebezpiecznej pogody w większej części Polski, przygotujmy się na silne wyładowania atmosferyczne, ulewny deszcz, grad oraz silny i porywisty wiatr towarzyszący nawałnicom.

Zanim pogoda się ustabilizuje, przed nami jeszcze kilkanaście godzin dynamicznej aury, z licznymi i gwałtownymi burzami. Mimo godzin porannych, front jest bardzo aktywny, bo przynosi liczne, przelotne opady deszczu oraz wyładowania atmosferyczne w pasie od Podlasia, przez Mazowsze, Ziemię Łódzką, Dolny i Górny Śląsk aż po zachodnią Małopolskę. Na pozostałym obszarze jest jeszcze spokojnie.
Niestety, wraz z upływem dnia, chmur burzowych ma przybywać. 

Najlepsze warunki na rozwój konwekcji zaistnieje w województwach: podlaskim, mazowieckim, łódzkim, świętokrzyskim, śląskim, opolskim i dolnośląskim, czyli dokładnie wzdłuż frontu atmosferycznego. CAPE na wymienionym obszarze sięgnie 1000-1200 J/kg, co przy braku energii hamującej konwekcję, niskim poziomie kondensacji oraz obecności układu niżowego będzie sprzyjać ich powstawaniu. Ze względu na równoległy przepływ powietrza w środkowych i górnych warstwach atmosfery , komórki burzowe przesuwać się będą z południowego-zachodu na północny-wschód, kilkakrotnie przechodzić przez jeden region. 
Taka sytuacja będzie szczególnie niebezpieczna ze względu na powstanie dużych sum opadowych (miejscami do 30- 50 mm).  
Nie wykluczamy również wystąpienia opadów gradu o średnicy 3-4 cm, zwłaszcza, że SRH w strefie frontowej przekroczy 100 m2/s2, co będzie sprzyjało rozwojowi superkomórek. Istnieje duże prawdopodobieństwo powstania klastra burzowego lub MCS, a dobrej organizacji komórek konwekcyjnych towarzyszyć będzie wskaźnik DLS na poziomie 10-15 m/s. W takiej sytuacji oprócz opadów gradu zagrożeniem będzie porywisty wiatr w porywach do 100 km/h. Istnieje również ryzyko wystąpienia lokalnej trąby powietrznej.

Mimo dużej energii chwiejności początkowo na Lubelszczyźnie, Podkarpaciu i w Małopolsce (ok. 1500 J/kg) burz będzie stosunkowo niewiele, ale za to tam istnieje największe prawdopodobieństwo powstania superkomórek generujących grad o średnicy do 3 cm! Zmiana nastąpi dopiero po 17:00, kiedy LCL spadnie, co umożliwi głębszy rozwój konwekcji. Wieczorem to właśnie na południowym wschodzie burz będzie najwięcej. Spokojniej ma być za to w Wielkopolsce, na Kujawach, zachodzie Warmii i Pomorzu, gdzie burz raczej się nie spodziewamy, pojawią się przejaśnienia i nie powinno również padać.

Przed nadejściem frontu, niż zalegający nad centralną Polską nad Małopolskę, Podkarpacie, Lubelszczyznę i częściowo woj. świętokrzyskie ściągnie zwrotnikowe masy powietrza i tam możemy liczyć nawet na 26-27 stopni C. Dość ciepło będzie również w Wielkopolsce, na Ziemi Lubuskiej i Kujawach – ok. 22-24 stopni, tymczasem w strefie frontowej i nad samym morzem najzimniej – tam prognozujemy od 19 do 22 stopni C. Wiatr słaby i umiarkowany, podczas burz okresami dość silny i porywisty, południowy i południowo-wschodni skręcający na północno-zachodni i północny.

Potężne burze przeszły wczoraj przez Polskę . Dziś kontynuacja bardzo niebezpiecznej pogody..

W niedzielne popołudnie nad Warszawą przeszła burza, która sprawiła mieszkańcom stolicy wiele problemów. W godzinach popołudniowych przestały kursować pociągi metra, zalało tory tramwajowe, a także ulice, podtopiło budynki i samochody.

Jak informował Zarząd Transportu Miejskiego, po godz. 14.00 z ruchu, na skutek zalania, wyłączona została stacja metra Dworzec Gdański, ale sytuacja gwałtownie się pogorszyła. Metro zmuszone było do wyłączenia stacji Ratusz Arsenał, Dworzec Gdański, Plac Wilsona i Marymont. Pociągi kursowały na dwóch pętlach – od Kabat do Świętokrzyskiej oraz od Młocin do Słodowca. Po godz. 17.30 pociągi znów zaczęły kursować normalnie.
Mocno ograniczone zostało także kursowanie tramwajów. W rejonie mostu Gdańskiego na tory tramwajowe spadło drzewo, ponadto zalało tunel na skrzyżowaniu Al. Prymasa Tysiąclecia/Obozowa, przez co ruch tramwajowy na odcinku Koło-Zajezdnia Wola został wstrzymany.
Ulice pod wodą
„Zalana jest Trasa Toruńska pod wiaduktem na ul. Mickiewicza, widzę ogromne masy wody spływające w kierunku tego obniżenia od strony ul. Słowackiego. Tworzą się korki zarówno od strony Bródna, jak i ul. Słowackiego” – informowali internauci tvnwarszawa.pl. Pod wodą znalazła się także trasa AK.
Jak poinformował przed 17.00 Dawid Krysztofiński, reporter tvnwarszawa.pl, woda dostała się też na poziom -2 Centrum Handlowego Arkadia. Zalało także parter budynku przy ul. Anielewicza 17.




wtorek, 4 czerwca 2013

Intensywne opady deszczu i gwałtowne burze szaleją nad Europą. Zalana jest większa część kontynentu.


Bardzo poważne powodzie występują w kilku krajach europejskich jednocześnie. W Pradze trwają ewakuacje ludności . W środkowej części Czech poziom wód nadal rośnie a ogromne opady nie ustępują. Ogłoszono stan klęski żywiołowej na obszarze prawie całych Czech a także w kilku landach niemieckich. Trudna sytuacja jest jednocześnie w Polsce, Niemczech, Austrii, Słowacji i Norwegii.


Wygląda na to, że jest to powódź na skalę kontynentalną. Hydrolodzy tłumaczą nagłe wezbranie rzek specyficznymi warunkami, gdy po śnieżnej zimie przyszła mokra wiosna i stopień wilgotności gleby jest nadal tak wysoki, że wchłanianie nie jest odpowiednie, co przy obfitych ulewach potęguje wielkość fali.

Ulewy to robota dwóch ośrodków o wysokim ciśnieniu atmosferycznym, które zablokowały na dużej wysokości wir cyklonowy nad kontynentem europejskim i nie pozwalają, aby przeniósł się na wschód. W ciągu najbliższych kilku dni, wzorce pogodowe w regionie nie ulegnie zmianie i czekają nas nowe ulewne deszcze. 

W Czechach są już cztery ofiary śmiertelne. Bardzo wiele dróg jest zalanych. Meteorolodzy ostrzegają, że fala kulminacyjna jeszcze nie nadeszła. Zamknięto słynny Most Karola. Turyści znajdujący się w stolicy Czech mają wyjątkowego pecha. Jedna osoba zginęła w Austrii. Najgorsza sytuacja jest tam w części środkowej i zachodniej. Podobnie wygląda sytuacja w Niemczech i w Norwegii. Trwają ewakuacje ludności i mozolna walka z niszczycielskim żywiołem.

Ciężka sytuacja jest na Dolnym Śląsku. Jak zwykle opady kumulują się szybciej w górzystym terenie i rzeki przybierają tam bardzo szybko. Krytyczny poziom wody został przekroczony w kilkudziesięciu miejscach.  Większość zbiorników wodnych ze względu na ulewne deszcze wypełnione jest powyżej normalnego poziomu wody. Najtrudniejsza sytuacja jest na rzece Bóbr w okolicach Kamiennej Góry. Widmo powodzi zawitało też do Jeleniej Góry  oraz zniszczonej niedawno przez powódź Bogatyni.

Znów będzie burzowo.


Wczorajsze burze, które przetoczyły się przez wschodnie, południowe i środkowe dzielnice naszego kraju okazały się średnio gwałtowne, głównie ze względu na intensywne opady deszczu oraz padający grad. Dzisiaj kontynuacja burzowej pogody, w bardzo podobnych regionach, co wczoraj. Zastanówmy się, skąd mamy tyle burz nad Polską i dlaczego dzielnice północne są cieplejsze od południa.


Odpowiedzi na oba pytania daje analiza rozkładu ciśnienia nad Starym Kontynentem. Ogromny antycyklon rozciągający się od Arktyki, przez Skandynawię, Morze Norweskie po Wielką Brytanię sprowadza z północnego-wschodu dość ciepłe i wilgotne powietrze o dużej chwiejności termodynamicznej nad Polskę. Dodatkową porcję wilgoci podrzuca nam płytki ośrodek niżowy znad zachodniej Ukrainy.

Chociaż od Pomorza Środkowego i Zachodniego, przez Ziemię Lubuską, zachodnią Wielkopolskę po Dolny Śląsk mimo sporego zachmurzenia i opadów deszczu, chwiejność atmosfery będzie stosunkowo najmniejsza, dlatego burze w większości tamtejszych regionów się nie pojawią. Zupełnie inna sytuacja będzie miała miejsce w pozostałej części Polski, nad którą zalega nieco cieplejsza, lecz rozchwiana masa powietrza. Na wschód od linii Gdańsk-Toruń-Opole w godzinach popołudniowych CAPE osiągnie 1000 J/kg, co przy braku energii hamującej konwekcję i niskim poziomie kondensacji będzie sprzyjało rozwojowi burz. Będą to pojedyncze komórki burzowe, które z czasem połączą się w większe struktury konwekcyjne, mimo niesprzyjających warunków kinematycznych, tj. DLS<10 m/s, czy LLS< 5 m/s. Ze względu na nieco podwyższony współczynnik SRH, nie można wykluczyć pojawienia się kilku superkomórek, generujących szczególnie silne opady deszczu, do 30 mm oraz grad o średnicy 2-3 cm, zwłaszcza, że wierzchołki chmur osiągną dość duża wysokość, a izoterma "0" zostanie obniżona.

Ze względu na chłodny wiatr znad Bałtyku, temperatura na wybrzeżu będzie niestety najniższa – tam spodziewamy się ledwie 12-14 stopni. Niezbyt ciepło także na południu, 18-19 stopni C, a ciepło ma być na Ziemi Łódzkiej, Mazowszu, Kujawach, na Warmii, Mazurach i Podlasiu, gdzie słupki rtęci osiągną 21-23 stopnie. Wiatr okresami umiarkowany, w czasie burz porywisty, na ogół północny, tylko na wschodzie – ze wschodu.

W nocy siła burz zacznie powoli słabnąć, mimo wszystko mogą się jeszcze pojawiać na Śląsku i w Małopolsce, wieczorem w centrum, a przelotny deszcz popada na Kujawach, w na Żuławach Wiślanych i we wschodniej Wielkopolsce. Temperatura minimalna od 8 stopni C na krańcach zachodnich do 12-14 stopni we wschodniej połowie Polski. Wiatr na wschodzie wschodni i południowo-wschodni, na pozostałym obszarze z północy, umiarkowany i słaby, na zachodzie i wybrzeżu okresami silniejszy.

wtorek, 28 maja 2013

Pogromcy mitów na temat Tornad. NOAA wyjaśnia kilka istotnych rzeczy na ich temat.


Tornada nie występują nocą, łatwo uciec przed nimi autem, najlepiej za rzekę, bo ta skutecznie hamuje żywioł. Takie i wiele innych mitów krążą w internecie na fali ostatnich wydarzeń w Teksasie i Ohio. Amerykański serwis pogodowy (NWS) oraz służba meteorologiczna (NOAA) ostrzegają, że te błędne informacje na temat tornad mogą przynieść tragiczne skutki, i korygują je na swoich stronach internetowych.


W Stanach Zjednoczonych zaczął się sezon tornad. Żywioł od dwóch tygodni sieje spustoszenie na środkowym zachodzie. Najpierw powietrzne wiry przeszły nad Teksasem, ostatnio nad Oklahomą.
Wyspecjalizowane ośrodki meteorologiczne, takie jak NOAA i NWS, zaczynają przypominać Amerykanom, jak zachować się w chwili przechodzenia tornada, i obalają wiele mitów, dotyczących cech żywiołu. Prawidłowa wiedza o tornadach może uratować życie, podkreślają. Poniżej publikuje 10 mitów na temat tornad.

Mit 1: tornado nie przekracza rzek
Geografia terenu może mieć wpływ na występowanie tornad, ale rzeki z całą pewnością nie są w stanie ich zatrzymać, podaje narodowy serwis pogodowy (NWS).
Przypomina jednocześnie, że jedno z najgroźniejszych tornad w historii USA, które przeszło przez 3 stany (tzw. Tri-State Tornado z 1925 r.) przekroczyło zarówno rzekę Missisipi, jak i Wabash na środowym zachodzie.

Mit 2: tornado nie występuje w nocy ani zimą
Prawdopodobieństwo wystąpienia tornada w nocy lub zimą jest niższe, ale nie niemożliwe, twierdzi NOAA. Zimą mogą powstać tzw. śnieżne tornada, a nocą utrzymywać się te, które siały spustoszenie za dnia.

Mit 3: tornado nigdy nie uderza 2 razy w to samo miejsce
Tornado może uderzyć w każde miejsce w każdym czasie, twierdzi centrum ostrzegania przed burzami Missouri Storm Aware. Jest to zjawisko tak samo nieprzewidywalne, jak burza, i meteorolodzy rzadko są w stanie trafnie przewidzieć czas i miejsce jego występowania.

Mit 4: tornado nie uderza w duże miasta
Tornada nie formują się tylko na dużych, płaskich przestrzeniach. NOAA przypomina, że żywioł wiele razy dotykał wielomilionowych metropolii, m.in. Miami, Dallas, St. Louis czy dzielnice Nowego Jorku. Co więcej tornada miejskie są szczególnie niebezpieczne, bo zagrażają większej liczbie osób i unoszą w powietrze więcej śmieci, niż gdyby przechodziły przez rzadziej zamieszkały obszar.

Mit 5: tornado łatwo wyprzedzić
Tornado często wędruje z prędkością przekraczającą 100 km/h, dlatego zamiast uciekać przed nim samochodem, lepiej poszukać bezpiecznego schronu, alarmuje NOAA.

Mit 6: tornada potrafią przenosić przedmioty i ludzi z miejsca na miejsce bez żadnych obrażeń
W burzliwej historii tornad nad USA zdarzało się, że ludzie, zwierzęta, czy przedmioty codziennego użytku np. porcelana czy szkło, były unoszone przez powietrzne wiry i przenoszone na inne miejsce bez żadnego uszczerbku, jednak jest to raczej wyjątek niż reguła, alarmuje NOAA.

Mit 7: solidna konstrukcja domu uchroni przed tornado
Budynki z cegły lub betonu są bardziej stabilne i mogą zapewnić lepszą ochronę przed żywiołem niż konstrukcje z drewna, ale nie gwarantują 100 proc. bezpieczeństwa, alarmuje NOAA. Prędkość wiatru wewnątrz wiru potrafi dochodzić do 300 km/h, a to wystarczająca siła, żeby powalić nawet bardzo gruby mur.

Mit 8: jeśli tornado nie idzie w naszym kierunku, jesteśmy bezpieczni
Tornada są nieprzewidywalne. Potrafią szybko zmienić kierunek. Solidne schronienie to najbezpieczniejsze miejsce podczas przechodzenia tornada. „Śledzenie żywiołu może być kuszące, ale zamiast polować na dobre ujęcie, lepiej poszukać schronu”, pisze NOAA.

Mit 9: kiedy widzimy na horyzoncie tornado, otwórzmy okno
Otwieranie okien w celu wyrównania ciśnienia w domu nie sprawdza się. „Dom nie wybuchnie podczas przechodzenia tornada. Otwieranie okien zabierze nasz cenny czas, który możemy wykorzystać na szukanie bezpiecznego miejsca do ukrycia się przed żywiołem”, ostrzega NOAA.

Mit 10: wiadukt na autostradzie to idealne miejsce na schronienie się przed tornado, kiedy jesteśmy w trasie
W rzeczywistości wiadukt tylko zwiększa ryzyko urazów i śmierci, donosi Ohio Committee For Severe Weather Awareness. Prędkość wiatru pod wiaduktem może być większa, a sama konstrukcja może  gwałtownie zmienić kierunek wiru. Lepiej poszukać schronienia w stabilnym budynku, a jeśli nie ma go w pobliżu, trzeba schronić się w rowie i zakryć głowę rękami, żeby ochronić ją przed latającymi w wirze śmieciami.


Powrót burz... Ciekawie zrobi się pod koniec tygodnia.


W najbliższych dniach spodziewam się wzrostu temperatury, ale w powietrzu i tak dominować będzie ogromna ilość wilgoci, która objawiać się będzie częstymi burzami, które będą się pojawiać praktycznie do końca tygodnia. Może się więc zrobić nieprzyjemnie, parno i duszno, zwłaszcza, że w połowie Polski termometry w wielu regionach naszego kraju pokażą ponad 25 stopni.




Po trzydniowej przerwie od grzmotów i piorunów, wczoraj burze zaczęły się pojawiać na wschodzie oraz w centrum, ale ze względu na stosunkowo niską temperaturę i brak znacznego przepływu powietrza w atmosferze były stosunkowo słabe. Dzisiaj grzmi i przelotnie pada miejscami na Suwalszczyźnie oraz Pojezierzu Pomorskim, a jutro mogą się takie zjawiska pojawić właściwie w najróżniejszych regionach naszego kraju. Mimo wszystko będą one stosunkowo słabe i nie powinno być ich za wiele, gdyż warunki termodynamiczne ani kinematyczne nie będą sprzyjać rozwojowi silniejszych nawałnic.

Bardziej niestabilna aura rozpocznie się od środy, kiedy temperatura wzrośnie, zwiększy się pionowy gradient termiczny oraz poprawią się współczynniki sprzyjające rozwojowi burz. W tym dniu nie powinny być jeszcze bardzo gwałtowne, ale ma być ich zauważalnie więcej, zwłaszcza w zachodniej połowie Polski. Chwiejność atmosfery osiągnie wówczas 1000 J/kg, a DLS ok. 10 m/s. Ciekawszy jest za to współczynnik odnoszący się do kierunkowego i prędkościowego uskoku wiatru (SRH), który ma sięgnąć 200 m2/s2. W takiej sytuacji należy oczekiwać rozwoju komórek burzowych, które charakteryzować się mają dość obfitymi opadami, do 20 mm oraz silniejszym wiatrem, osiągającym 70 km/h. Na ogół będą to pojedyncze komórki burzowe, które z czasem mogą połączyć się w multikomórki, ale generalnie ich organizacji nie będzie sprzyjać niski współczynnik DLS.

Z południa na północ ma się przemieszczać front atmosferyczny, który oddzielał będzie ciepłą napływającą ze wschodu m.in. nad wschodnie, środkowe i północne dzielnice kraju masę powietrza od zimniejszej, która zacznie napierać od południa. Co więcej – nad Polskę dotrze ośrodek niżowy, który prawdopodobnie przyniesie nam bardzo intensywne opady deszczu oraz burze. Tych zjawisk najwięcej ma być na zachodzie, południu oraz w centrum i w ciągu dnia postępować mają w głąb naszego kraju. Mają im towarzyszyć przede wszystkim bardzo intensywne opady deszczu, miejscami do 30-40 mm, mogące powodować podtopienia. 

Stosunkowo dynamiczna aura pozostanie z nami do końca tygodnia. W ciepłym powietrzu o dużej chwiejności termodynamicznej osiągającej popołudniami 500-1000 J/kg będą rozwijać się chmury kłębiaste, które przynosić mają przelotne opady deszczu oraz wyładowania atmosferyczne w najróżniejszych regionach naszego kraju. Także na początku czerwca takich zjawisk niestety nie unikniemy.